czwartek, 2 maja 2013

Rozdział 2

Rozdział 2

Obudził mnie brat pukając i krzycząc: - Alex schodź na śniadanie, już 10!
Umyłam się, założyłam szlafrok, uczesałam włosy i zeszłam.
-Czy moje słonko się wyspało?- zapytał mnie tata.
-Tak, bardzo wygodne łóżko- zaśmiałam się- po śniadaniu wychodzę
 poszukać skateparku.
Zjadłam, założyłam to: http://stylistki.pl/skate-183078/ i uczesałam
koka.Wzięłam moją ulubioną deskorolkę wzorowaną na postaciach
 z "bestów". Pomalowałam rzęsy i nałożyłam puder. Wyszłam
 z domu i błąkałam się chyba dwadzieścia minut. W końcu znalazłam
moje miejsce. Wielkie, wysokie rampy, które wyglądały na nowe.
Na ławce siedziało trzech chłopaków. Zdziwiłam się, bo jeden wyglądał
 jak Justin Bieber... zaraz, chwila, to Bieber! Ale postarałam
się to zignorować, nie lubiłam jego. Poszłam na największą rampę
 i nie ukrywam, że trochę się popisywałam.

Oczami Justina:
Gadałem z Chrisem i Rayanem. Zauważyłem dziewczynę idącą
na skate-a. Miała bardzo ładną figurę i poszła na największą rampę
Jeździła chyba lepiej ode mnie.
- Ty stary, popatrz jaka laska- Wyrwało się Rayanowi.
-Zamknij się!- odpowiedziałem- Będzie moja, zobaczysz!
Podszedłem do niej i usłyszałem : - O boże. Tylko nie Bieber.
Zignorowałem to i wszedłem na rampę, chciałem ją poznać.
 Nie zauważyłem, że jechała. Potknęła się i powiedziała, że jestem dupkiem.
-Ej, ej spokojnie. Justin jestem.
-To wiem, ja Alex. Dobra możesz mi nie przeszkadzać i odejść. Nie chce mi się
z tobą gadać.
-Ale zaczekaj! Może poznamy się trochę lepiej?
-Co rozumiesz przez "trochę lepiej"?- zapytała chyba ironicznie - chcesz mnie w
sobie rozkochać, przelecieć i zostawić?
-Nie ja taki nie jestem, obiecuję!
Chyba mnie zignorowała, bo odeszła i pojechała w inną stronę.
- No ty stary to wyrywasz panny zawodowo!- krzyknął Chris.
Razem z Rayem wpadli w śmiech, a ja udawałem, że ich nie
słyszę i pojechałem do domu.  /SWAG

Rozdział 1

Rozdział 1
Oczami Alex:

-Daleko jeszcze?- zapytałam.
-Mogłabyś tak nie marudzić?- zapytał mój 
"kochany" brat (David, 20 lat)-pytałaś o to
 z pięć minut temu, daj spokój!
-Daj spokój, bla, bla, bla...-zaczęłam go 
przedrzeźniać.
Kłóciliśmy się dobre piętnaście minut aż 
tata oświadczył, że jesteśmy na miejscu.
-O bosz... Jak tu pięknie- zająkałam się trochę.
-ZAMAWIAM ORGANIZUJĘ BIBĘ!- odezwaliśmy
 się jednocześnie.
-żadnych imprez, rozumiemy się!?- oczywiście musiał
 dodać ojciec.
Pobiegłam na górę do mojego nowego pokoju. 
Był śliczny.Biało- zielone ściany,
widok na ogród, garderoba wypełniona ubraniami 
i ogromna fioletowa łazienka
 z fototapetą NY. Zbiegłam na dół podziękowałam 
i postanowiłam zrobić porządek z bagażami.
 Wtargałam walizki na górę i zaczęłam 
wyciągać książki, zdjęcia itp. Zauważyłam portret
 mamy w ślicznej szklanej ramce i postawiłam go na
 stolik nocny. Ogarnęłam resztę i poszłam na kolację. 
Nie byłam głodna więc zjadłam tylko kilka krewetek. 
 Podziękowałam i "rzuciłam" ciche "dobranoc". Weszłam
 do łazienki, zmyłam makijaż i zdecydowałam się na szybki prysznic.
 Założyłam to: http://stylistki.pl/pizama-261980/ i poszłam spać.  / SWAG
____________________________________________________________________________
JUSTYNA - BELIEVE      KLAUDIA - SWAG 
Następny rozdział jeszcze dzisiaj. :P

środa, 1 maja 2013

WSTĘP

                                                                               WSTĘP

BOHATERZY : 
ALEX ROSE
18 latka, która przeprowadziła się do Atlanty. Jeździ na skateboardzie. Jest brunetką i ma zielono- brązowe oczy. Szczupła, 166 cm, dobrze tańczy, śpiewa, gra na fortepianie i na gitarze.

http://files.tinypic.pl/i/00377/nu4foe0xv1zf.jpg

JUSTIN BIEBER

18 latek, mieszka w USA w Atlancie. Jeździ na skateboardzie. Jest szkolnym "Fejmem", światową gwiazdą pop-u. 173cm, śpiewa, gra na instrumentach.

http://files.tinypic.pl/i/00377/wt54yv7c29ti.jpg

LILY TOMPHSON

BFF Alex. Ma kolorowe włosy, chodzą razem do klasy. Uwielbia muzykę oraz sport.


CHRIS BEADLES

Przyjaciel Justina. Trzymają się z Rayanem. Wysoki, wysportowany.

http://files.tinypic.pl/i/00377/rmwbqlnneuw8.jpg

ALICE GREEN

Przyjaciółka Alex. Mieszkały w tym samym mieście, utrzymują ze sobą kontakt.