czwartek, 20 czerwca 2013

Rozdział 9

Rozdział 9



Rozdział 8

Rozdział 8

Oczami Alex:

Wstałam i od razu udałam się do kuchni. Na lodówce przyczepiona
 była karteczka i napis: Poszliśmy z tatą na spotkanie,
 wrócimy późno. Jak zawsze. Wzruszyłam ramionami i postanowiłam
 zrobić sobie śniadanie. Płatki + mleko było najlepszym wyjściem.
 Przeszukałam szafki i znalazłam żółte papierowe opakowanie
 z czekoladowymi kulkami w środku. Podeszłam do lodówki 
i wyciągnęłam mleko. Zaciągnęłam się do dolnej szafki żeby 
wyciągnąć miskę. kiedy wszystko sobie przygotowałam 
zasiadłam na czarnym drewnianym krzesełku przy blacie
 i spożywałam posiłek kiedy zadzwonił do mnie telefon.
 To dziwne, był na górze a ja na dole, no cóż. Zostawiłam 
jedzenie i pobiegłam szybko na górę. Zobaczyłam telefon
 na łóżku i podbiegłam do niego. Na ekranie pojawiło się:
 'Numer Nieznany' Odebrałam.
- Halo? 
- Tutaj Justin. - powiedział roześmiany głos w słuchawce.
Justin? co? skąd on miał mój numer?!
- Hę? skąd ty masz mój numer? - prawie krzyknęłam.
- Nieważne, chciałem się spytać czy dasz się gdzieś zabrać. 
Jestem pewna że właśnie teraz się uśmiechnął. 
- z Tobą? - wybuchłam głośnym śmiechem.
- N-I-G-D-Y - przeliterowałam.
- Proszę proszę proszę. - błagał jak za pewne robiąc smutną minę.
- Czemu ci tak na tym zależy? - Podeszłam do szafy, i postanowiłam 
wyciągnąć bieliznę i ciuchy.
- Chcę cię bliżej poznać. - stwierdził.
- Jeju, niech ci będzie. - chciałam jak najszybciej zakończyć
 rozmowę żeby nie spóźnić się do szkoły.
- Yeah! - usłyszałam chichocząc cicho.
- O 18 po Ciebie przyjadę. 
Nie zdążyłam nawet dokończyć bo on już wcisnął 
czerwony przycisk i jedyne co usłyszałam to sygnały 
zakończenia rozmowy. Po 10 minutach ubrałam się
. ( http://stylio.pl/zdjecia/lato/840300 ) i udałam się do szkoły.  /Believe

sobota, 8 czerwca 2013

Rozdział 7

Rozdział 7


- Dzień dobry kochanie. - powiedziała mama kiedy pojawiłem się w kuchni.
- Ta..dzień dobry. - mruknąłem pod nosem, siadając na jednym
 z krzeseł, w tej samej chwili mama podsunęła mi pod nos
 gofry. Nie miałem nawet ochoty na nie patrzeć. Oparłem
podbródek na blacie patrząc na nie, aż nagle mama zwróciła mi uwagę.
- Jesz czy na to patrzysz? - uśmiechnęła się do mnie.
- Nie chcę, idę zaraz do szkoły. - wstałem i udałem się do mojego
 pokoju siadając na łóżku. Po 10 minutach postanowiłem się ubrać
(http://photos.posh24.com/p/1679120/z/noticias_calientes/justin_bieber_jean_chaleco_cam.jpg)
- Może być. - odezwał się głos z końca pokoju.
- Hm? - odwróciłem się w stronę drzwi.
- To ja Chris. - zaśmiał się podchodząc do mnie.
- Co ty tu robisz? - przewróciłem oczami patrząc na niego.
- Nie można już wpaść do kumpla tak po prostu?
- Nie sądzę. - wzruszyłem ramionami.
- Jak z tą dziewczyną...Alex co nie? - spytał siadając na łóżku.
- A co ma z nią być? - otworzyłem szeroko oczy.
- Ostatnio gadałem z Lily i mówiła że was widziała.
- Nie było mnie z nią. - skłamałem. Musiałem, nie było innego wyjścia.
- Tak, poza tym wybierasz się dzisiaj do szkoły?
- Mhm. - warknąłem pod nosem biorąc plecak na jedno ramię.  /Believe

piątek, 24 maja 2013

Rozdział 6

Rozdział 6

Oczami Justina:
Wróciłem do domu po 20. Moim zdaniem Alex już
inaczej o mnie myśli. Napisałem na twitterze post
i poszedłem pod prysznic. Może ona miała racje
myśląc o mnie jak o "lovelasie"? Miałem bardzo
dużo dziewczyn. I zawsze myślałem "ta jedyna".
Czy Alex też miała nią być? Nie wiem. Ona chyba
mnie nie lubi. Nie chce takiego jak ja. Może kiedy
pokażę jej, że potrafię się zmienić... W sumie znali-
śmy się od wczoraj. Nie wiedziałem jaka jest. Wyda-
wała się miła i od razu było widać, że to nie "laska
lecąca na kasę". Ale wielu ludzi mnie już zraniło.
Udawałem twardego, nie płakałem. Nawet jako
chłopak nieraz chciałem zamknąć się w pokoju,  
wypłakać i wyjść kiedy wszystko minie. Niespo-
dziewanie zasnąłem. Śniła mi się Selena. Mówiła,
że mam zostawić Alex, nie myśleć o niej. Próbowała
mnie pocałować, ale w odpowiednim momencie się
obudziłem.  Trochę się ucieszyłem, że to był sen.
Nadal lubiłem Sel, ale po tym co mi zrobiła zostaliśmy
znajomymi. Nic więcej. Nie mogłem zasnąć. Kręciłem
się w łóżku i zorientowałem się, że już po 4. Wstałem
i wykąpałem się. Zaczesałem włosy do góry, umyłem
zęby. Wyglądałem tak: http://www.lastfm.pl/music/
Juss. Poszedłem na śniadanie, choć było ledwo
co po 6. Moja mama (http://www.nowherebutupbook.com/)
zrobiła gofry.    /SWAG

niedziela, 12 maja 2013

Rozdział 5

Rozdział 5

Oczami Justina:
 Zauważyłem Alex. Pomyślałem, że niezła z niej laska i na dodatek
ta piękna sukienka... Gdy tylko mnie zauważyła wyciągnęła telefon.
Zadzwoniła gdzieś, Miałem wrażenie, że chciała uniknąć spotkania
ze mną. W końcu schowała Iphona do torebki, a ja do niej podszedłem.
-Hej Alex, pamiętasz mnie?- zapytałem
Od niej usłyszałem tylko ciche "UGHH"
-Kurcze dziewczyno, co ja ci zrobłem?
-Bieber zrozum, ja cię nie lubię!
-Za co? Przecież mnie nie znasz...
-Za to, że myślisz, że jesteś najładniejszy, najmądrzejszy i w ogóle-
najwspanialszy.
-To nie prawda!- powiedziałem z miną smutnego szczeniaka-
- Żeby ci to udowodnić zapraszam po apelu na spacer.
-Muszę?- zapytała z irytacją.
-Tak!- uśmiechnąłem się zawadiacko.
Ona chyba tego nie kpiła, bo przekręciła oczami i obróciła się
w drugą stronę.
-Ej Alex! To jesteśmy umówieni?
-No przecież mówiłam, że tak. Będę czekała pod szkołą.
-Pa pa!
I chyba znowu mnie zignorowała.

Oczami Alex:
O jeju! Co ja zrobiłam, ja nie chcę się z nim spotkać!
Ale powiem to jemu później, bo tu jest za głośno. Apel się
 skończył, a ja poznałam nawet fajną dziewczynę. Mała na imię
Lily. Wyszłam przed budynek, a on już tam czekał. Podeszłam
i przywitałam się z nim.
-Cześć Justin.
-Hej Alex.
Chciał mnie przytulić, ale trochę się odsunęłam. Poszliśmy do
parku. Było tam bardzo ślicznie, bo kwitły wiśnie. Cała aleja
była różowa. Pogadaliśmy trochę i dowiedziałam się o jego
smutnym dzieciństwie. Nawet nie zauważyłam kiedy doszliśmy
w jakieś miejsce. Siedzieliśmy i opowiadaliśmy o sobie. Było już
ok. 20, więc odprowadził mnie do domu.
-No to pa- powiedziałam
-Pa- przytulił mnie- do jutra.
Wróciłam, zjadłam kolację i pogadałam z tatą. Poszłam na górę.
Przygotowałam ubrania na jutro (to: http://stylistki.pl/blue--300178/) i wykąpałam
się. Sprawdziłam tweeta Justina. Ostatni post brzmiał
"Wspaniały dzień ze wspaniałą dziewczyną." Zaczęłam jego
obserwować. Miał prawie 40 milionów obserwujących.
-Ja ledwo co 10 tysięcy- pomyślałam.
Poszłam spać  /SWAG
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Komentujcie to dodam następne ^^ Przepraszam, że tak długo,
ale nie wiedziałam, że ktoś czyta :/

sobota, 4 maja 2013

Rozdział 4

Rozdział 4

Oczami Alex:

 Obudziłam się o 6, ponieważ wcześnie zasnęłam. Poszłam do łazienki.
Nalałam sobie do wanny dużo wody i wrzuciłam 3 kostki barwiące.
Uwielbiałam je, ponieważ pachniały kwiatami. Wykąpałam się w róż-
owej wodzie, nałożyłam maseczkę na twarz, umyłam włosy. Wyszłam
po 30 minutach, wysuszyłam głowę, pomalowałam paznokcie na jasny
róż oraz ubrałam się w przygotowany wcześniej strój. Byłam prawie
gotowa. Nałożyłam lekki make-up. Zeszłam na dół, spojrzałam na
zegarek. Okazało się, że jest dopiero siódma. Zjadłam trzy kanapki
z nutellą i poszłam umyć zęby. Zdecydowałam, że wejdę na tweeta.
Spojrzałam ja profil Biebera i na kolejny post dodany 10 minut
wcześniej: "Dziś początek szkoły. Może będzie tam ona ;)" Jeśli
chodziło o mnie to  troszkę się zdenerwowałam. Przeglądnęłam
fejsa. Jak zawsze 1500 100 900 powiadomień z czego połowa to
zaproszenia do gier. Brat zawołał, że za 10 minut jedziemy.
Włożyłam do torebki papiery (dokumenty do nowej szkoły),
telefon, kosmetyki, portfel i klucze.
-Cześć słoneczko!- usłyszałam schodząc po schodach.
Tata mnie przytulił i zaprowadził do auta Davida.
-Wróć przed 20- krzyknął.
Byłam w szkole 40 minut przed czasem. Na wejściu rozdawali mapki,
więc zdecydowałam, że zapoznam się z układem sal. Chodziłam i zoriento-
wałam się, że za 15 minut rozpocznie się apel. Zeszłam i i oczywiście
zobaczyłam Biebera z laseczkami. Zirytowałam się, bo stał koło napisu
z nazwą mojej klasy. Teraz tylko tak żeby mnie nie zauważył. Było to trochę
trudne, ponieważ miałam (powiedzmy) ładniejszą kreację od innych dziewczyn.
(przypomnę http://stylistki.pl/usta--211708/) Chyba mnie zauważył... Szedł w
 moją stronę, a ja wyciągnęłam szybko telefon i zadzwoniłam do Alice, nie
chciałam się do niego odzywać.  /SWAG
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej tu Klaudia :P Jeśli chcecie mogę wstawić dziś jeszcze dwa działy, ale muszą
być dwa komentarze, bo nie wiem czy ktoś czyta.

piątek, 3 maja 2013

Rozdział 3

Rozdział 3

Oczami Alex:
-Co on sobie wyobrażał?! To, że jest gwiazdą nie znaczy,
że może mieć każdą! Jeśli będzie mnie chciał, będzie
musiał walczyć- pomyślałam oburzona.
Weszłam do domu i zadzwoniłam do Alice.
-Cześć Ali.
-Hej Alex, co się stało?!
-Bo widziałam dziś Biebera.
 -Oj współczuję. Miejmy nadzieję, że ten idiota nie mieszka
blisko ciebie.
-I on zaczął do mnie gadać i tak jakby podrywać i przez niego
prawie upadłam!
-A powiedziałaś jemu coś?
-Tsa. Że jest dupkiem.
-I dobrze- zaśmiałyśmy się.- A tak w ogóle, to jak ci się mieszka?
-Jest super! Musisz mnie odwiedzić.
-Nie ma sprawy. Zadzwonię za parę dni i się umówimy, ok? Bo wiesz
teraz jestem umówiona z Harrym.
- To nie przeszkadzam, papa.
-Pa
Skończyłam rozmowę i musiałam zacząć się szykować. Niestety jutro
zaczyna się szkoła. Przygotowałam jasną, różową sukienkę i czarne buty
na obcasie: http://stylistki.pl/usta--211708/. Zmyłam makijaż i poszłam się wykąpać. Założyłam to:
http://stylistki.pl/do-spania-252211/ i zeszłam na dół.
-Alex jutro brat podwiezie cię do szkoły (choć miałam prawo jazdy)
-Ok. A co na kolację?
-Sałatka z kurczakiem.
-Mniam.
Zjadłam, umyłam zęby i weszłam na twittera. Z ciekawości sprawdziłam
profil Biebera. Jego ostatni wpis to: "Nie ma to jak być ignorowanym przez
kogoś wyjątkowego." Zarumieniłam się. Ale zaraz... Przecież on mnie nie zna,
więc to nie o mnie. Zorientowałam się, że już po 21, a ja chciałam być wyspana.
Rozczesałam włosy i położyłam się.

Oczami Justina:
Cały czas myślałem o Alex. Nie wiedziałem nic o niej, ale czułam przy niej
wtedy motyle w brzuchu. Ale przecież ja nawet nie wiem gdzie ona mieszka!
Jesteśmy w małym mieście, a ona wyglądała na dziewczynę w moim wieku.
Nie ma tu wielu szkół, więc jest szansa, że pójdziemy do tej samej.
Zobaczyłem, że już po 23 i zasnąłem. /SWAG
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak podoba się? Zostawiajcie komentarze. Przepraszam, ale nie
dodam dziś chyba więcej. Jutro dam 2 lub 3 ;) - SWAG