Rozdział 6
Oczami Justina:
Wróciłem do domu po 20. Moim zdaniem Alex już
inaczej o mnie myśli. Napisałem na twitterze post
i poszedłem pod prysznic. Może ona miała racje
myśląc o mnie jak o "lovelasie"? Miałem bardzo
dużo dziewczyn. I zawsze myślałem "ta jedyna".
Czy Alex też miała nią być? Nie wiem. Ona chyba
mnie nie lubi. Nie chce takiego jak ja. Może kiedy
pokażę jej, że potrafię się zmienić... W sumie znali-
śmy się od wczoraj. Nie wiedziałem jaka jest. Wyda-
wała się miła i od razu było widać, że to nie "laska
lecąca na kasę". Ale wielu ludzi mnie już zraniło.
Udawałem twardego, nie płakałem. Nawet jako
chłopak nieraz chciałem zamknąć się w pokoju,
wypłakać i wyjść kiedy wszystko minie. Niespo-
dziewanie zasnąłem. Śniła mi się Selena. Mówiła,
że mam zostawić Alex, nie myśleć o niej. Próbowała
mnie pocałować, ale w odpowiednim momencie się
obudziłem. Trochę się ucieszyłem, że to był sen.
Nadal lubiłem Sel, ale po tym co mi zrobiła zostaliśmy
znajomymi. Nic więcej. Nie mogłem zasnąć. Kręciłem
się w łóżku i zorientowałem się, że już po 4. Wstałem
i wykąpałem się. Zaczesałem włosy do góry, umyłem
zęby. Wyglądałem tak: http://www.lastfm.pl/music/
Juss. Poszedłem na śniadanie, choć było ledwo
co po 6. Moja mama (http://www.nowherebutupbook.com/)
zrobiła gofry. /SWAG
piątek, 24 maja 2013
niedziela, 12 maja 2013
Rozdział 5
Rozdział 5
Oczami Justina:
Zauważyłem Alex. Pomyślałem, że niezła z niej laska i na dodatek
ta piękna sukienka... Gdy tylko mnie zauważyła wyciągnęła telefon.
Zadzwoniła gdzieś, Miałem wrażenie, że chciała uniknąć spotkania
ze mną. W końcu schowała Iphona do torebki, a ja do niej podszedłem.
-Hej Alex, pamiętasz mnie?- zapytałem
Od niej usłyszałem tylko ciche "UGHH"
-Kurcze dziewczyno, co ja ci zrobłem?
-Bieber zrozum, ja cię nie lubię!
-Za co? Przecież mnie nie znasz...
-Za to, że myślisz, że jesteś najładniejszy, najmądrzejszy i w ogóle-
najwspanialszy.
-To nie prawda!- powiedziałem z miną smutnego szczeniaka-
- Żeby ci to udowodnić zapraszam po apelu na spacer.
-Muszę?- zapytała z irytacją.
-Tak!- uśmiechnąłem się zawadiacko.
Ona chyba tego nie kpiła, bo przekręciła oczami i obróciła się
w drugą stronę.
-Ej Alex! To jesteśmy umówieni?
-No przecież mówiłam, że tak. Będę czekała pod szkołą.
-Pa pa!
I chyba znowu mnie zignorowała.
Oczami Alex:
O jeju! Co ja zrobiłam, ja nie chcę się z nim spotkać!
Ale powiem to jemu później, bo tu jest za głośno. Apel się
skończył, a ja poznałam nawet fajną dziewczynę. Mała na imię
Lily. Wyszłam przed budynek, a on już tam czekał. Podeszłam
i przywitałam się z nim.
-Cześć Justin.
-Hej Alex.
Chciał mnie przytulić, ale trochę się odsunęłam. Poszliśmy do
parku. Było tam bardzo ślicznie, bo kwitły wiśnie. Cała aleja
była różowa. Pogadaliśmy trochę i dowiedziałam się o jego
smutnym dzieciństwie. Nawet nie zauważyłam kiedy doszliśmy
w jakieś miejsce. Siedzieliśmy i opowiadaliśmy o sobie. Było już
ok. 20, więc odprowadził mnie do domu.
-No to pa- powiedziałam
-Pa- przytulił mnie- do jutra.
Wróciłam, zjadłam kolację i pogadałam z tatą. Poszłam na górę.
Przygotowałam ubrania na jutro (to: http://stylistki.pl/blue--300178/) i wykąpałam
się. Sprawdziłam tweeta Justina. Ostatni post brzmiał
"Wspaniały dzień ze wspaniałą dziewczyną." Zaczęłam jego
obserwować. Miał prawie 40 milionów obserwujących.
-Ja ledwo co 10 tysięcy- pomyślałam.
Poszłam spać /SWAG
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Komentujcie to dodam następne ^^ Przepraszam, że tak długo,
ale nie wiedziałam, że ktoś czyta :/
Oczami Justina:
Zauważyłem Alex. Pomyślałem, że niezła z niej laska i na dodatek
ta piękna sukienka... Gdy tylko mnie zauważyła wyciągnęła telefon.
Zadzwoniła gdzieś, Miałem wrażenie, że chciała uniknąć spotkania
ze mną. W końcu schowała Iphona do torebki, a ja do niej podszedłem.
-Hej Alex, pamiętasz mnie?- zapytałem
Od niej usłyszałem tylko ciche "UGHH"
-Kurcze dziewczyno, co ja ci zrobłem?
-Bieber zrozum, ja cię nie lubię!
-Za co? Przecież mnie nie znasz...
-Za to, że myślisz, że jesteś najładniejszy, najmądrzejszy i w ogóle-
najwspanialszy.
-To nie prawda!- powiedziałem z miną smutnego szczeniaka-
- Żeby ci to udowodnić zapraszam po apelu na spacer.
-Muszę?- zapytała z irytacją.
-Tak!- uśmiechnąłem się zawadiacko.
Ona chyba tego nie kpiła, bo przekręciła oczami i obróciła się
w drugą stronę.
-Ej Alex! To jesteśmy umówieni?
-No przecież mówiłam, że tak. Będę czekała pod szkołą.
-Pa pa!
I chyba znowu mnie zignorowała.
Oczami Alex:
O jeju! Co ja zrobiłam, ja nie chcę się z nim spotkać!
Ale powiem to jemu później, bo tu jest za głośno. Apel się
skończył, a ja poznałam nawet fajną dziewczynę. Mała na imię
Lily. Wyszłam przed budynek, a on już tam czekał. Podeszłam
i przywitałam się z nim.
-Cześć Justin.
-Hej Alex.
Chciał mnie przytulić, ale trochę się odsunęłam. Poszliśmy do
parku. Było tam bardzo ślicznie, bo kwitły wiśnie. Cała aleja
była różowa. Pogadaliśmy trochę i dowiedziałam się o jego
smutnym dzieciństwie. Nawet nie zauważyłam kiedy doszliśmy
w jakieś miejsce. Siedzieliśmy i opowiadaliśmy o sobie. Było już
ok. 20, więc odprowadził mnie do domu.
-No to pa- powiedziałam
-Pa- przytulił mnie- do jutra.
Wróciłam, zjadłam kolację i pogadałam z tatą. Poszłam na górę.
Przygotowałam ubrania na jutro (to: http://stylistki.pl/blue--300178/) i wykąpałam
się. Sprawdziłam tweeta Justina. Ostatni post brzmiał
"Wspaniały dzień ze wspaniałą dziewczyną." Zaczęłam jego
obserwować. Miał prawie 40 milionów obserwujących.
-Ja ledwo co 10 tysięcy- pomyślałam.
Poszłam spać /SWAG
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Komentujcie to dodam następne ^^ Przepraszam, że tak długo,
ale nie wiedziałam, że ktoś czyta :/
sobota, 4 maja 2013
Rozdział 4
Rozdział 4
Oczami Alex:
Obudziłam się o 6, ponieważ wcześnie zasnęłam. Poszłam do łazienki.
Nalałam sobie do wanny dużo wody i wrzuciłam 3 kostki barwiące.
Uwielbiałam je, ponieważ pachniały kwiatami. Wykąpałam się w róż-
owej wodzie, nałożyłam maseczkę na twarz, umyłam włosy. Wyszłam
po 30 minutach, wysuszyłam głowę, pomalowałam paznokcie na jasny
róż oraz ubrałam się w przygotowany wcześniej strój. Byłam prawie
gotowa. Nałożyłam lekki make-up. Zeszłam na dół, spojrzałam na
zegarek. Okazało się, że jest dopiero siódma. Zjadłam trzy kanapki
z nutellą i poszłam umyć zęby. Zdecydowałam, że wejdę na tweeta.
Spojrzałam ja profil Biebera i na kolejny post dodany 10 minut
wcześniej: "Dziś początek szkoły. Może będzie tam ona ;)" Jeśli
chodziło o mnie to troszkę się zdenerwowałam. Przeglądnęłam
fejsa. Jak zawsze 1500 100 900 powiadomień z czego połowa to
zaproszenia do gier. Brat zawołał, że za 10 minut jedziemy.
Włożyłam do torebki papiery (dokumenty do nowej szkoły),
telefon, kosmetyki, portfel i klucze.
-Cześć słoneczko!- usłyszałam schodząc po schodach.
Tata mnie przytulił i zaprowadził do auta Davida.
-Wróć przed 20- krzyknął.
Byłam w szkole 40 minut przed czasem. Na wejściu rozdawali mapki,
więc zdecydowałam, że zapoznam się z układem sal. Chodziłam i zoriento-
wałam się, że za 15 minut rozpocznie się apel. Zeszłam i i oczywiście
zobaczyłam Biebera z laseczkami. Zirytowałam się, bo stał koło napisu
z nazwą mojej klasy. Teraz tylko tak żeby mnie nie zauważył. Było to trochę
trudne, ponieważ miałam (powiedzmy) ładniejszą kreację od innych dziewczyn.
(przypomnę http://stylistki.pl/usta--211708/) Chyba mnie zauważył... Szedł w
moją stronę, a ja wyciągnęłam szybko telefon i zadzwoniłam do Alice, nie
chciałam się do niego odzywać. /SWAG
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej tu Klaudia :P Jeśli chcecie mogę wstawić dziś jeszcze dwa działy, ale muszą
być dwa komentarze, bo nie wiem czy ktoś czyta.
Oczami Alex:
Obudziłam się o 6, ponieważ wcześnie zasnęłam. Poszłam do łazienki.
Nalałam sobie do wanny dużo wody i wrzuciłam 3 kostki barwiące.
Uwielbiałam je, ponieważ pachniały kwiatami. Wykąpałam się w róż-
owej wodzie, nałożyłam maseczkę na twarz, umyłam włosy. Wyszłam
po 30 minutach, wysuszyłam głowę, pomalowałam paznokcie na jasny
róż oraz ubrałam się w przygotowany wcześniej strój. Byłam prawie
gotowa. Nałożyłam lekki make-up. Zeszłam na dół, spojrzałam na
zegarek. Okazało się, że jest dopiero siódma. Zjadłam trzy kanapki
z nutellą i poszłam umyć zęby. Zdecydowałam, że wejdę na tweeta.
Spojrzałam ja profil Biebera i na kolejny post dodany 10 minut
wcześniej: "Dziś początek szkoły. Może będzie tam ona ;)" Jeśli
chodziło o mnie to troszkę się zdenerwowałam. Przeglądnęłam
fejsa. Jak zawsze 1500 100 900 powiadomień z czego połowa to
zaproszenia do gier. Brat zawołał, że za 10 minut jedziemy.
Włożyłam do torebki papiery (dokumenty do nowej szkoły),
telefon, kosmetyki, portfel i klucze.
-Cześć słoneczko!- usłyszałam schodząc po schodach.
Tata mnie przytulił i zaprowadził do auta Davida.
-Wróć przed 20- krzyknął.
Byłam w szkole 40 minut przed czasem. Na wejściu rozdawali mapki,
więc zdecydowałam, że zapoznam się z układem sal. Chodziłam i zoriento-
wałam się, że za 15 minut rozpocznie się apel. Zeszłam i i oczywiście
zobaczyłam Biebera z laseczkami. Zirytowałam się, bo stał koło napisu
z nazwą mojej klasy. Teraz tylko tak żeby mnie nie zauważył. Było to trochę
trudne, ponieważ miałam (powiedzmy) ładniejszą kreację od innych dziewczyn.
(przypomnę http://stylistki.pl/usta--211708/) Chyba mnie zauważył... Szedł w
moją stronę, a ja wyciągnęłam szybko telefon i zadzwoniłam do Alice, nie
chciałam się do niego odzywać. /SWAG
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej tu Klaudia :P Jeśli chcecie mogę wstawić dziś jeszcze dwa działy, ale muszą
być dwa komentarze, bo nie wiem czy ktoś czyta.
piątek, 3 maja 2013
Rozdział 3
Rozdział 3
Oczami Alex:
-Co on sobie wyobrażał?! To, że jest gwiazdą nie znaczy,
że może mieć każdą! Jeśli będzie mnie chciał, będzie
musiał walczyć- pomyślałam oburzona.
Weszłam do domu i zadzwoniłam do Alice.
-Cześć Ali.
-Hej Alex, co się stało?!
-Bo widziałam dziś Biebera.
-Oj współczuję. Miejmy nadzieję, że ten idiota nie mieszka
blisko ciebie.
-I on zaczął do mnie gadać i tak jakby podrywać i przez niego
prawie upadłam!
-A powiedziałaś jemu coś?
-Tsa. Że jest dupkiem.
-I dobrze- zaśmiałyśmy się.- A tak w ogóle, to jak ci się mieszka?
-Jest super! Musisz mnie odwiedzić.
-Nie ma sprawy. Zadzwonię za parę dni i się umówimy, ok? Bo wiesz
teraz jestem umówiona z Harrym.
- To nie przeszkadzam, papa.
-Pa
Skończyłam rozmowę i musiałam zacząć się szykować. Niestety jutro
zaczyna się szkoła. Przygotowałam jasną, różową sukienkę i czarne buty
na obcasie: http://stylistki.pl/usta--211708/. Zmyłam makijaż i poszłam się wykąpać. Założyłam to:
http://stylistki.pl/do-spania-252211/ i zeszłam na dół.
-Alex jutro brat podwiezie cię do szkoły (choć miałam prawo jazdy)
-Ok. A co na kolację?
-Sałatka z kurczakiem.
-Mniam.
Zjadłam, umyłam zęby i weszłam na twittera. Z ciekawości sprawdziłam
profil Biebera. Jego ostatni wpis to: "Nie ma to jak być ignorowanym przez
kogoś wyjątkowego." Zarumieniłam się. Ale zaraz... Przecież on mnie nie zna,
więc to nie o mnie. Zorientowałam się, że już po 21, a ja chciałam być wyspana.
Rozczesałam włosy i położyłam się.
Oczami Justina:
Cały czas myślałem o Alex. Nie wiedziałem nic o niej, ale czułam przy niej
wtedy motyle w brzuchu. Ale przecież ja nawet nie wiem gdzie ona mieszka!
Jesteśmy w małym mieście, a ona wyglądała na dziewczynę w moim wieku.
Nie ma tu wielu szkół, więc jest szansa, że pójdziemy do tej samej.
Zobaczyłem, że już po 23 i zasnąłem. /SWAG
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak podoba się? Zostawiajcie komentarze. Przepraszam, ale nie
dodam dziś chyba więcej. Jutro dam 2 lub 3 ;) - SWAG
Oczami Alex:
-Co on sobie wyobrażał?! To, że jest gwiazdą nie znaczy,
że może mieć każdą! Jeśli będzie mnie chciał, będzie
musiał walczyć- pomyślałam oburzona.
Weszłam do domu i zadzwoniłam do Alice.
-Cześć Ali.
-Hej Alex, co się stało?!
-Bo widziałam dziś Biebera.
-Oj współczuję. Miejmy nadzieję, że ten idiota nie mieszka
blisko ciebie.
-I on zaczął do mnie gadać i tak jakby podrywać i przez niego
prawie upadłam!
-A powiedziałaś jemu coś?
-Tsa. Że jest dupkiem.
-I dobrze- zaśmiałyśmy się.- A tak w ogóle, to jak ci się mieszka?
-Jest super! Musisz mnie odwiedzić.
-Nie ma sprawy. Zadzwonię za parę dni i się umówimy, ok? Bo wiesz
teraz jestem umówiona z Harrym.
- To nie przeszkadzam, papa.
-Pa
Skończyłam rozmowę i musiałam zacząć się szykować. Niestety jutro
zaczyna się szkoła. Przygotowałam jasną, różową sukienkę i czarne buty
na obcasie: http://stylistki.pl/usta--211708/. Zmyłam makijaż i poszłam się wykąpać. Założyłam to:
http://stylistki.pl/do-spania-252211/ i zeszłam na dół.
-Alex jutro brat podwiezie cię do szkoły (choć miałam prawo jazdy)
-Ok. A co na kolację?
-Sałatka z kurczakiem.
-Mniam.
Zjadłam, umyłam zęby i weszłam na twittera. Z ciekawości sprawdziłam
profil Biebera. Jego ostatni wpis to: "Nie ma to jak być ignorowanym przez
kogoś wyjątkowego." Zarumieniłam się. Ale zaraz... Przecież on mnie nie zna,
więc to nie o mnie. Zorientowałam się, że już po 21, a ja chciałam być wyspana.
Rozczesałam włosy i położyłam się.
Oczami Justina:
Cały czas myślałem o Alex. Nie wiedziałem nic o niej, ale czułam przy niej
wtedy motyle w brzuchu. Ale przecież ja nawet nie wiem gdzie ona mieszka!
Jesteśmy w małym mieście, a ona wyglądała na dziewczynę w moim wieku.
Nie ma tu wielu szkół, więc jest szansa, że pójdziemy do tej samej.
Zobaczyłem, że już po 23 i zasnąłem. /SWAG
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak podoba się? Zostawiajcie komentarze. Przepraszam, ale nie
dodam dziś chyba więcej. Jutro dam 2 lub 3 ;) - SWAG
czwartek, 2 maja 2013
Rozdział 2
Rozdział 2
Obudził mnie brat pukając i krzycząc: - Alex schodź na śniadanie, już 10!
Umyłam się, założyłam szlafrok, uczesałam włosy i zeszłam.
-Czy moje słonko się wyspało?- zapytał mnie tata.
-Tak, bardzo wygodne łóżko- zaśmiałam się- po śniadaniu wychodzę
poszukać skateparku.
Zjadłam, założyłam to: http://stylistki.pl/skate-183078/ i uczesałam
koka.Wzięłam moją ulubioną deskorolkę wzorowaną na postaciach
z "bestów". Pomalowałam rzęsy i nałożyłam puder. Wyszłam
z domu i błąkałam się chyba dwadzieścia minut. W końcu znalazłam
moje miejsce. Wielkie, wysokie rampy, które wyglądały na nowe.
Na ławce siedziało trzech chłopaków. Zdziwiłam się, bo jeden wyglądał
jak Justin Bieber... zaraz, chwila, to Bieber! Ale postarałam
się to zignorować, nie lubiłam jego. Poszłam na największą rampę
i nie ukrywam, że trochę się popisywałam.
Oczami Justina:
Gadałem z Chrisem i Rayanem. Zauważyłem dziewczynę idącą
na skate-a. Miała bardzo ładną figurę i poszła na największą rampę
Jeździła chyba lepiej ode mnie.
- Ty stary, popatrz jaka laska- Wyrwało się Rayanowi.
-Zamknij się!- odpowiedziałem- Będzie moja, zobaczysz!
Podszedłem do niej i usłyszałem : - O boże. Tylko nie Bieber.
Zignorowałem to i wszedłem na rampę, chciałem ją poznać.
Nie zauważyłem, że jechała. Potknęła się i powiedziała, że jestem dupkiem.
-Ej, ej spokojnie. Justin jestem.
-To wiem, ja Alex. Dobra możesz mi nie przeszkadzać i odejść. Nie chce mi się
z tobą gadać.
-Ale zaczekaj! Może poznamy się trochę lepiej?
-Co rozumiesz przez "trochę lepiej"?- zapytała chyba ironicznie - chcesz mnie w
sobie rozkochać, przelecieć i zostawić?
-Nie ja taki nie jestem, obiecuję!
Chyba mnie zignorowała, bo odeszła i pojechała w inną stronę.
- No ty stary to wyrywasz panny zawodowo!- krzyknął Chris.
Razem z Rayem wpadli w śmiech, a ja udawałem, że ich nie
słyszę i pojechałem do domu. /SWAG
Obudził mnie brat pukając i krzycząc: - Alex schodź na śniadanie, już 10!
Umyłam się, założyłam szlafrok, uczesałam włosy i zeszłam.
-Czy moje słonko się wyspało?- zapytał mnie tata.
-Tak, bardzo wygodne łóżko- zaśmiałam się- po śniadaniu wychodzę
poszukać skateparku.
Zjadłam, założyłam to: http://stylistki.pl/skate-183078/ i uczesałam
koka.Wzięłam moją ulubioną deskorolkę wzorowaną na postaciach
z "bestów". Pomalowałam rzęsy i nałożyłam puder. Wyszłam
z domu i błąkałam się chyba dwadzieścia minut. W końcu znalazłam
moje miejsce. Wielkie, wysokie rampy, które wyglądały na nowe.
Na ławce siedziało trzech chłopaków. Zdziwiłam się, bo jeden wyglądał
jak Justin Bieber... zaraz, chwila, to Bieber! Ale postarałam
się to zignorować, nie lubiłam jego. Poszłam na największą rampę
i nie ukrywam, że trochę się popisywałam.
Oczami Justina:
Gadałem z Chrisem i Rayanem. Zauważyłem dziewczynę idącą
na skate-a. Miała bardzo ładną figurę i poszła na największą rampę
Jeździła chyba lepiej ode mnie.
- Ty stary, popatrz jaka laska- Wyrwało się Rayanowi.
-Zamknij się!- odpowiedziałem- Będzie moja, zobaczysz!
Podszedłem do niej i usłyszałem : - O boże. Tylko nie Bieber.
Zignorowałem to i wszedłem na rampę, chciałem ją poznać.
Nie zauważyłem, że jechała. Potknęła się i powiedziała, że jestem dupkiem.
-Ej, ej spokojnie. Justin jestem.
-To wiem, ja Alex. Dobra możesz mi nie przeszkadzać i odejść. Nie chce mi się
z tobą gadać.
-Ale zaczekaj! Może poznamy się trochę lepiej?
-Co rozumiesz przez "trochę lepiej"?- zapytała chyba ironicznie - chcesz mnie w
sobie rozkochać, przelecieć i zostawić?
-Nie ja taki nie jestem, obiecuję!
Chyba mnie zignorowała, bo odeszła i pojechała w inną stronę.
- No ty stary to wyrywasz panny zawodowo!- krzyknął Chris.
Razem z Rayem wpadli w śmiech, a ja udawałem, że ich nie
słyszę i pojechałem do domu. /SWAG
Rozdział 1
Rozdział 1
Oczami Alex:
-Daleko jeszcze?- zapytałam.
-Mogłabyś tak nie marudzić?- zapytał mój
"kochany" brat (David, 20 lat)-pytałaś o to
z pięć minut temu, daj spokój!
-Daj spokój, bla, bla, bla...-zaczęłam go
przedrzeźniać.
Kłóciliśmy się dobre piętnaście minut aż
tata oświadczył, że jesteśmy na miejscu.
-O bosz... Jak tu pięknie- zająkałam się trochę.
-ZAMAWIAM ORGANIZUJĘ BIBĘ!- odezwaliśmy
się jednocześnie.
-żadnych imprez, rozumiemy się!?- oczywiście musiał
dodać ojciec.
Pobiegłam na górę do mojego nowego pokoju.
Był śliczny.Biało- zielone ściany,
widok na ogród, garderoba wypełniona ubraniami
i ogromna fioletowa łazienka
z fototapetą NY. Zbiegłam na dół podziękowałam
i postanowiłam zrobić porządek z bagażami.
Wtargałam walizki na górę i zaczęłam
wyciągać książki, zdjęcia itp. Zauważyłam portret
mamy w ślicznej szklanej ramce i postawiłam go na
stolik nocny. Ogarnęłam resztę i poszłam na kolację.
Nie byłam głodna więc zjadłam tylko kilka krewetek.
Podziękowałam i "rzuciłam" ciche "dobranoc". Weszłam
do łazienki, zmyłam makijaż i zdecydowałam się na szybki prysznic.
Założyłam to: http://stylistki.pl/pizama-261980/ i poszłam spać. / SWAG
____________________________________________________________________________
JUSTYNA - BELIEVE KLAUDIA - SWAG
Następny rozdział jeszcze dzisiaj. :P
Oczami Alex:
-Daleko jeszcze?- zapytałam.
-Mogłabyś tak nie marudzić?- zapytał mój
"kochany" brat (David, 20 lat)-pytałaś o to
z pięć minut temu, daj spokój!
-Daj spokój, bla, bla, bla...-zaczęłam go
przedrzeźniać.
Kłóciliśmy się dobre piętnaście minut aż
tata oświadczył, że jesteśmy na miejscu.
-O bosz... Jak tu pięknie- zająkałam się trochę.
-ZAMAWIAM ORGANIZUJĘ BIBĘ!- odezwaliśmy
się jednocześnie.
-żadnych imprez, rozumiemy się!?- oczywiście musiał
dodać ojciec.
Pobiegłam na górę do mojego nowego pokoju.
Był śliczny.Biało- zielone ściany,
widok na ogród, garderoba wypełniona ubraniami
i ogromna fioletowa łazienka
z fototapetą NY. Zbiegłam na dół podziękowałam
i postanowiłam zrobić porządek z bagażami.
Wtargałam walizki na górę i zaczęłam
wyciągać książki, zdjęcia itp. Zauważyłam portret
mamy w ślicznej szklanej ramce i postawiłam go na
stolik nocny. Ogarnęłam resztę i poszłam na kolację.
Nie byłam głodna więc zjadłam tylko kilka krewetek.
Podziękowałam i "rzuciłam" ciche "dobranoc". Weszłam
do łazienki, zmyłam makijaż i zdecydowałam się na szybki prysznic.
Założyłam to: http://stylistki.pl/pizama-261980/ i poszłam spać. / SWAG
____________________________________________________________________________
JUSTYNA - BELIEVE KLAUDIA - SWAG
Następny rozdział jeszcze dzisiaj. :P
środa, 1 maja 2013
WSTĘP
WSTĘP
BOHATERZY :
ALEX ROSE
18 latka, która przeprowadziła się do Atlanty. Jeździ na skateboardzie. Jest brunetką i ma zielono- brązowe oczy. Szczupła, 166 cm, dobrze tańczy, śpiewa, gra na fortepianie i na gitarze.
http://files.tinypic.pl/i/00377/nu4foe0xv1zf.jpg
JUSTIN BIEBER
18 latek, mieszka w USA w Atlancie. Jeździ na skateboardzie. Jest szkolnym "Fejmem", światową gwiazdą pop-u. 173cm, śpiewa, gra na instrumentach.
http://files.tinypic.pl/i/00377/wt54yv7c29ti.jpg
LILY TOMPHSON
BFF Alex. Ma kolorowe włosy, chodzą razem do klasy. Uwielbia muzykę oraz sport.
CHRIS BEADLES
Przyjaciel Justina. Trzymają się z Rayanem. Wysoki, wysportowany.
http://files.tinypic.pl/i/00377/rmwbqlnneuw8.jpg
ALICE GREEN
Przyjaciółka Alex. Mieszkały w tym samym mieście, utrzymują ze sobą kontakt.
18 latka, która przeprowadziła się do Atlanty. Jeździ na skateboardzie. Jest brunetką i ma zielono- brązowe oczy. Szczupła, 166 cm, dobrze tańczy, śpiewa, gra na fortepianie i na gitarze.
http://files.tinypic.pl/i/00377/nu4foe0xv1zf.jpg
BFF Alex. Ma kolorowe włosy, chodzą razem do klasy. Uwielbia muzykę oraz sport.
Przyjaciel Justina. Trzymają się z Rayanem. Wysoki, wysportowany.
http://files.tinypic.pl/i/00377/rmwbqlnneuw8.jpg
ALICE GREEN
Przyjaciółka Alex. Mieszkały w tym samym mieście, utrzymują ze sobą kontakt.
Subskrybuj:
Posty (Atom)