Rozdział 8
Oczami Alex:
Wstałam i od razu udałam się do kuchni. Na lodówce przyczepiona
była karteczka i napis: Poszliśmy z tatą na spotkanie,
wrócimy późno. Jak zawsze. Wzruszyłam ramionami i postanowiłam
zrobić sobie śniadanie. Płatki + mleko było najlepszym wyjściem.
Przeszukałam szafki i znalazłam żółte papierowe opakowanie
z czekoladowymi kulkami w środku. Podeszłam do lodówki
i wyciągnęłam mleko. Zaciągnęłam się do dolnej szafki żeby
wyciągnąć miskę. kiedy wszystko sobie przygotowałam
zasiadłam na czarnym drewnianym krzesełku przy blacie
i spożywałam posiłek kiedy zadzwonił do mnie telefon.
To dziwne, był na górze a ja na dole, no cóż. Zostawiłam
jedzenie i pobiegłam szybko na górę. Zobaczyłam telefon
na łóżku i podbiegłam do niego. Na ekranie pojawiło się:
'Numer Nieznany' Odebrałam.
- Halo?
- Tutaj Justin. - powiedział roześmiany głos w słuchawce.
Justin? co? skąd on miał mój numer?!
- Hę? skąd ty masz mój numer? - prawie krzyknęłam.
- Nieważne, chciałem się spytać czy dasz się gdzieś zabrać.
Jestem pewna że właśnie teraz się uśmiechnął.
- z Tobą? - wybuchłam głośnym śmiechem.
- N-I-G-D-Y - przeliterowałam.
- Proszę proszę proszę. - błagał jak za pewne robiąc smutną minę.
- Czemu ci tak na tym zależy? - Podeszłam do szafy, i postanowiłam
wyciągnąć bieliznę i ciuchy.
- Chcę cię bliżej poznać. - stwierdził.
- Jeju, niech ci będzie. - chciałam jak najszybciej zakończyć
rozmowę żeby nie spóźnić się do szkoły.
- Yeah! - usłyszałam chichocząc cicho.
- O 18 po Ciebie przyjadę.
Nie zdążyłam nawet dokończyć bo on już wcisnął
czerwony przycisk i jedyne co usłyszałam to sygnały
zakończenia rozmowy. Po 10 minutach ubrałam się
. ( http://stylio.pl/zdjecia/lato/840300 ) i udałam się do szkoły. /Believe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz